Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przygotowania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przygotowania. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 marca 2009

Slidery i śpiwór


Wkrótce rozpoczęcie jazd doszkalających w Promotorze, m.in. ćwiczenie złożeń w zakręcie i schodzenie na kolano, a ponieważ nie mam skórzanych spodni ze sliderami, posłuchałam porady chłopaków z Motoristy gdzie kupiłam slidery i zaniosłam moje tekstylne spodnie do krawca, żeby mi naszył rzepy pod slidery. I bingo! Efekt bardzo zadowalający.


Wciąż myśląc o wyprawie do Norwegii, zaczęłam kompletować ekwipunek turystyczny. Po skompletowaniu stroju, przyszedł czas na śpiwór. Ze wszystkich ofert (również pod kątem cenowym) najbardziej przypadł mi do gustu model Recon 3 przeznaczony dla armii USA i NATO. Ma szereg zalet, ale do najważniejszych należy waga - 1300 g. i rozmiar - po spakowaniu mieści się na dłoni! Jest dwusezonowy z zakresem temperatur od 0 do -5 stopni (do Afryki bym go nie zabrała) a do tego ma wypinaną moskitierę w części twarzowej - innymi słowy idealny na północną Skandynawię.

środa, 14 stycznia 2009

Przygotowania

Do wyprawy zostało ok. pół roku - i dużo i mało. Po pierwsze postanowiłam przygotować się fizycznie, zarówno do nowego sezonu jak i do wyprawy, dlatego od końca grudnia chodzimy z Jo na siłownię. W moim przypadku większość ćwiczeń jest kondycyjnych. Już po 7 treningach odczułam zmianę. Idąc pod górkę do naszego sklepiku nie dostałam zadyszki :-)

Druga ważna sprawa to obycie z motocyklem. Na razie nie mam co marzyć o jazdach. Moto stoi w przechowalni i czeka na pierwsze wiosenne promienie słońca. Tymczasem pora się wziąć za teorię i inne praktyczne umiejętności. A do tych niewątpliwie należy prawidłowa obsługa i konserwacja motocykla. Przyznaję, że z kursu na prawo jazdy nie wyniosłam praktycznie żadnej wiedzy teoretycznej poza przepisami ruchu drogowego. Pan od teorii był leserem i nie chciało mu się douczyć o motocyklach (skupiał się głównie na kat. B, a o motocyklach kazał czytać w domu). Dlatego zaczęłam się rozglądać za kursami doszkalającymi. W Warszawie są dwie renomowane szkoły - Kulikowisko Tomka Kulika (polecana przez Suzuki i Gorące Manetki) oraz Pro-Motor, gorąco polecana przez rzesze motocyklistów na Forum Motocyklistów. Zdecydowałam się na Pro-Motor. Od Kulika odstraszył mnie zbyt lakoniczny opis jazd doszkalających na stronie oraz informacje z pierwszej ręki o jego dość cholerycznym temperamencie. A ja nie lubię, kiedy mnie ktoś opieprza - ze mną trzeba delikatnie, po ludzku, wtedy wiedza chętniej wchodzi :-)
Pro-Motor właśnie rozpoczął weekendowe zajęcia warsztatowe które obejmują następujące tematy, cytuję:
"co czym i kiedy smarować, wymiana oleju, filtrów oleju i powiertrza, wymiana układu napędowego, rozkuwanie i zakuwanie łańcucha, naciąganie łańcucha, wymiana klocków hamulcowyh, regeneracja i czyszczenie tłoczków, wymiana płynu hamulcowego, wymiana przewodów hamulcowych, demontaż i montaż zacisków, czyszczenie i wymiana linek(regulacja), wymiana łożysk i uszczelniaczy kół, demontaż-montaż amortyzatrów, wymiana uszczelniaczy i oleju w amorkach, regulacja amortyzatorów, wymiana tarcz sprzęgła, wymiana kosza sprzęgłowego, układ chłodzenia, regulacja hamulców i odpowietrzanie, łatanie opon bezdętkowych, wymiana opon dętkowych, tzw. serwis motocykla enduro, itp."
Myślę, że taka wiedza przed jakąkolwiek podróżą jest wprost niezbędna. W przeciwieństwie do Ewana McGregora i Charleya Boormana którzy zrobili Long Way Round i Long Way Down, nie będzie z nami jechała ekipa z mechanikami, częściami zapasowymi i kupą szmalu. Dlatego chcę się tego nauczyć. Zgłoszenie już wysłałam i z niecierpliwością czekam na odpowiedź.